|

|
Jeśli od materiału zdjęciowego oczekuje się wysokiej jakości, pamiętać
należy o kilku uwagach (a właściwie ostrzeżeniach) dotyczących druku zdjęć
lotniczych. Prospekcja lotnicza w sposób szczególny opiera się na udostępnianiu
swych wyników środowisku fachowemu i społeczeństwu w formie drukowanych
zdjęć. Obserwuje się przy tym, w szczególności w Niemczech, że w publikacjach
archeologicznych fotografie lotnicze często drukowane są w zdecydowanie
zbyt małych formatach - czasem zbliżonych wręcz do formatów znaczków pocztowych.
W ten sposób całkowicie zaprzepaszcza się zawarte na zdjęciu treści, co
porównać można z nieautoryzowanym "przycinaniem" tekstu. Nierzadko w tych
samych publikacjach, obok takich "skurczonych" zdjęć lotniczych, znajdują
się nieproporcjonalnie wielkie ilustracje zabytków archeologicznych, takich
jak wylewy naczyń itp., albo plany, w których też brak wyczucia proporcji.
Błędy te wynikają najczęściej z tego, że autorzy pozostawiają wolną rękę
redakcjom, zupełnie nieobeznanym z problemami prospekcji lotniczej, przekazują
fotografie lotnicze bez zaleceń co do minimalnych wymiarów, oraz nie przeprowadzają
przed drukiem korekty układu graficznego. Ponadto liczba odwróconych do
góry nogami ukośnych zdjęć powietrznych jest tak wielka, że wielkość tę
można by uznać za wskaźnik braku obeznania archeologów "naziemnych" z
fotografią lotnicza jako nośnikiem informacji.
|