|

|
Obok nakazanej przepisami aktualnej mapy
nawigacji lotniczej w skali 1:500 000, która zawiera wszystkie obowiązujące
informacje dotyczące bezpieczeństwa lotu, pilot zabiera też z reguły zestaw
map topograficznych w skali 1:50 000, które stanowią właściwą pomoc w
jego pracy. Na takiej mapie roboczej zaznacza się wszystkie stałe punkty
trasy przelotu, a także strefy "podejrzane" pod względem archeologicznym
i pod względem problemów ochrony zabytków. Zlokalizowane podczas lotu
i naniesione na mapę stanowiska są po wylądowaniu zaznaczane na mapie
archiwizacyjnej w tej samej skali. Obok zaznaczenia znaleziska na mapie,
pilot podaje skrótowo pierwszą interpretację i klasyfikację obiektu archeologicznego,
a po wykonaniu dokumentacji fotograficznej odnotowuje odpowiednie numery
filmów i klatek. Informacje te przekazywane są po wylądowaniu do archiwum.
Ostatnio konwencjonalne papierowe mapy w coraz większym stopniu zastępowane
są przez ruchome cyfrowe mapy w kokpicie, które kontrolowane są przez
sygnały systemu nawigacji satelitarnej (GPS). GPS służy też do zapisu
współrzędnych poszczególnych stanowisk, może też wyrysować całą trasę
lotu. Wprowadzenie GPS do kokpitu zrewolucjonizowało nawigację lotniczą
i uwolniło prowadzącego prospekcję od wykonywania szeregu czasochłonnych
czynności. W razie awarii GPS pozostaje konwencjonalna papierowa mapa;
korzystanie z niej, jako sposób wypróbowany, można też polecić wszystkim
zaczynającym prospekcję lotniczą przy użyciu najprostszych środków, bez
dostępu do GPS.
|